Przeznaczenie - część II

Druga historia jest nieco inna.
Pamiętam jak inna koleżanka zwierzyła mi się z faktu, że będąc u wróżki ta przepowiedziała jej, że się rozwiedzie, bo jej mąż ją zdradza. Iwonka jednak tylko się roześmiała i stwierdziła, że to niemożliwe, bo oni z mężem bardzo się kochają i mąż przenigdy by jej nie zdradził. Ja też w to nie bardzo wierzyłam, ale byłam ciekawa jak ta historia się zakończy. Iwona co jakiś czas korzystała z usług wróżki, a ta zawzięcie powtarzała jej to samo. Z początku też nie wierzyłam, bo Iwona ze swoim mężem wyglądali na zakochanych. Jakież było moje zdumienie, gdy gdzieś po 5 latach od pierwszej wizyty u wróżki, koleżanka zadzwoniła do mnie z informacją, że mąż ją zdradza. W pierwszej chwili nie uwierzyłam, ale później zobaczyłam go z inną. Dwa lat Iwona próbowała odzyskać męża i wszystkie jej wysiłki spełzły na niczym. W końcu się rozwiodła.

I teraz sama mam dylemat – na ile my sami pomagamy sobie w przeznaczeniu? Czy dzięki uzyskanym informacjom przypadkiem nie kodujemy sobie w podświadomości pewnych zdarzeń i albo im przeciwdziałamy, albo przyspieszmy ich działanie...

Etykiety: , , , ,